zabytki

Dworzec Katowice i historia „kielichów”

srodmiescie Bezpłatne

W skrócie

Ta strona opisuje architekturę katowickiego dworca kolejowego i losy jego najbardziej rozpoznawalnego elementu — żelbetowych „kielichów”. Brutalistyczna hala z 1972 r., projektu warszawskich „Tygrysów”, została rozebrana na przełomie 2010 i 2011 r. mimo wniosku o wpis do rejestru zabytków. Na jej miejscu powstał nowy dworzec, otwarty 29 października 2012 r., w którym odtworzono 16 kielichów od zera. Oryginalnej hali nie zobaczymy — nie została przebudowana ani wtopiona w nową bryłę, tylko usunięta do fundamentów. Dziś oglądamy kopie: cztery kielichy tworzą zadaszenie hali pasażerskiej, pozostałe kryją się w obrysie sąsiedniego centrum handlowego.

Dwa różne budynki pod jednym adresem

Pod adresem pl. Marii i Lecha Kaczyńskich 2 stały kolejno dwa zupełnie odmienne dworce. Pierwszy — brutalistyczna hala wsparta na żelbetowych „kielichach” — działał od 1972 r. do grudnia 2010 r. Drugi, dzisiejszy, otwarto 29 października 2012 r.

Stara hala nie istnieje. Nie schowano jej w nowej bryle ani nie przebudowano: rozebrano ją w całości, łącznie z fundamentami. Wszystko, co dziś nazywamy „kielichami dworca”, powstało od zera w latach 2011–2012.

To rozróżnienie ma wymiar praktyczny. Kto przyjeżdża obejrzeć „słynny brutal z lat 70.”, zobaczy jego rekonstrukcję w zupełnie nowym otoczeniu — inaczej oświetloną, inaczej wpisaną w miasto i inaczej użytkowaną.

Sam plac też zmienił nazwę. Do 2017 r. nosił imię Wilhelma Szewczyka; zarządzeniem zastępczym wojewody śląskiego został przemianowany na plac Marii i Lecha Kaczyńskich, co Naczelny Sąd Administracyjny później podtrzymał. W starszych tekstach o dworcu spotkamy więc adres „pl. Szewczyka”.

Konkurs z 1959 r. i zespół projektowy starej hali

Katowicki oddział SARP rozpisał zamknięty konkurs na koncepcję nowego dworca na początku 1959 r. Wygrał zespół znany jako warszawskie „Tygrysy”: Wacław Kłyszewski, Jerzy Mokrzyński i Eugeniusz Wierzbicki.

Za konstrukcję odpowiadał inżynier Wacław Zalewski. Według relacji przytaczanych w prasie architektonicznej to on zaproponował „Tygrysom” jednosłupowe ustroje o powierzchni paraboloidy hiperbolicznej — rozwiązanie pokrewne temu, co w Meksyku realizował Félix Candela. Zalewski wspominał, że jego udział sprowadził się do jednej, kilkugodzinnej rozmowy o przestrzennej zasadzie dworca; architekci dopisali go później do listy projektantów przy państwowym wyróżnieniu.

Budowa szła etapami. Pawilon od strony placu Andrzeja oddano już w 1965 r., a cały zespół z peronami i przejściami podziemnymi ukończono w 1972 r. Uroczyste otwarcie przypadło na 22 lipca 1972 r., czyli ówczesne święto państwowe.

Jak działał kielich — konstrukcja bez żargonu

Kielich to w uproszczeniu betonowy parasol. Jeden słup pośrodku, a na nim rozpięta płyta wygięta jak siodło — w jednym kierunku w górę, w drugim w dół. Takie podwójne wygięcie usztywnia cienką powłokę i pozwala jej przenosić obciążenia bez gęstego lasu podpór.

Szesnaście takich parasoli, ustawionych w dwóch rzędach po osiem, tworzyło dach hali. Między nimi zostawały szczeliny doświetlające wnętrze.

Rozwiązanie miało praktyczne uzasadnienie miejscowe. Katowice leżą na terenach szkód górniczych, a konstrukcja oparta na niewielu punktach lepiej znosi nierównomierne osiadanie gruntu niż układ ścianowy.

W centralnym słupie każdego kielicha ukryto szyb instalacyjny — poprowadzono nim kanalizację, wentylację i instalacje elektryczne. Dzięki temu w hali nie było widocznych rur ani kanałów, a beton mógł zostać surowy, bez okładzin.

Co było nowatorskie w dworcu z 1972 r.

Zanim ruszyła budowa, konstrukcję sprawdzono w skali 1:1. W 1967 r. w laboratorium badawczym śląskiego zaplecza budownictwa przemysłowego w Katowicach-Wełnowcu — dziś to teren śląskiego oddziału Instytutu Techniki Budowlanej — wykonano kielich próbny. Posłużył do badań naprężeń i stateczności ustroju.

Dworzec był też prekursorem schodów ruchomych na polskich stacjach. Zamontowany tu ciąg o długości 25 m uchodził wówczas za najdłuższy w kraju.

Układ budynku rozdzielał potoki pasażerów — przyjazdy i odjazdy prowadzono osobnymi drogami, co w latach 70. było w Polsce rzadkością. Przeszklone elewacje między kielichami dawały widok z hali na miasto i odwrotnie.

Surowy beton z odciskiem desek szalunkowych nie był tu efektem oszczędności, lecz świadomym wyborem estetycznym charakterystycznym dla brutalizmu.

Spór o wyburzenie — daty i stanowiska stron

W 2009 r. pojawił się plan zastąpienia dworca nowym obiektem połączonym z centrum handlowym. Inwestycję prowadziły wspólnie spółka Neinver Polska i PKP S.A.

Inwestor argumentował złym stanem technicznym hali oraz koniecznością wybudowania pod nią podziemnego dworca autobusowego. Projektanci przebudowy wskazywali, że zachowanie starej hali oznaczałoby rezygnację z całej koncepcji.

W lutym 2010 r. śląska wojewódzka konserwator zabytków Barbara Klajmon dopuściła rozbiórkę pod warunkiem odtworzenia żelbetowych kielichów w pierwotnej technologii.

27 sierpnia 2010 r. katowickie oddziały SARP i TUP złożyły wniosek o wpis hali dworcowej do rejestru zabytków. Konserwator wniosku nie uwzględniła. W uzasadnieniu przyznała, że obiekt reprezentuje modernizm brutalistyczny i ma duże walory architektoniczne, wskazywała jednak na brak wypracowanej doktryny i narzędzi ochrony architektury powojennej oraz na to, że najcenniejsze elementy — kielichy — zostaną odtworzone.

Strona przeciwna rozbiórce odpowiadała, że wartość zabytkowa tkwi w materialnym oryginale, a nie w kształcie, więc kopia jej nie przeniesie. Przywoływano też ekspertyzę z Politechniki Śląskiej, która podważała tezę o katastrofalnym stanie konstrukcji.

Hala z 1972 r. nigdy nie została wpisana do rejestru zabytków.

Akcja „Kup kielich” i protesty mieszkańców

Obronę hali prowadziły środowiska pozarządowe i architektoniczne. Katowickie stowarzyszenie Napraw Sobie Miasto wymyśliło akcję „Kup kielich, uratuj dworzec w Katowicach”, do której dołączył oddział SARP w Katowicach oraz społeczność facebookowej strony „Brutal z Katowic”, założonej 9 października 2010 r.

Mechanizm był symboliczny. Każdy z 16 kielichów wyceniono na tysiąc złotych, a oferty kupna rozesłano do znanych architektów — między innymi do Franka Gehry'ego, Zahy Hadid i Normana Fostera. Kupujący nie dostawał betonu, lecz fotografię kielicha zapakowanego i opieczętowanego przez organizatorów. Zebrane pieniądze miały sfinansować konkurs ideowy na modernizację hali.

Pierwszym nabywcą został 20 sierpnia 2010 r. architekt Tomasz Konior. Kolejny kielich „kupił” Bernard Tschumi.

Równolegle odbyły się uliczne protesty — 30 sierpnia i 13 września 2010 r. Żadne z tych działań nie zmieniło decyzji o rozbiórce.

Rozbiórka krok po kroku

Halę wyłączono z użytkowania na początku grudnia 2010 r., a ruch pasażerski przeniesiono do rozwiązań tymczasowych.

Burzenie kielichów ruszyło 22 grudnia 2010 r. po południu. Ostatni, szesnasty kielich runął 11 stycznia 2011 r. w południe. Cała operacja zajęła 21 dni.

Usuwanie fundamentów i pozostałości podziemnych trwało do 16 marca 2011 r. Przez kilkanaście miesięcy w ścisłym centrum Katowic pozostawał wielki wykop.

Żaden fragment kielichów z hali nie został zachowany jako pamiątka na miejscu.

Co zbudowano w zamian i jak odtworzono kielichy

W miejscu starej hali powstał zespół trzech powiązanych, ale odrębnych elementów. Nowa hala dworcowa ruszyła 29 października 2012 r. Podziemny dworzec autobusowy oddano w lutym 2013 r. Galeria Katowicka, czyli centrum handlowe, otworzyła się 18 września 2013 r. — to osobny obiekt w tym samym kompleksie, nie ta sama budowla co dworzec.

Autorem projektu architektonicznego całego założenia była francuska pracownia SUD Architectes; wnętrza dworca opracowała śląska pracownia Medusa Group.

Odtworzono 16 kielichów, w dwóch rzędach po osiem, w siatce 18,0 × 18,0 m i o wysokości 12,0 m. Prace betonowe zajęły około ośmiu miesięcy i skończyły się na kilka tygodni przed otwarciem hali. Użyto betonu klasy C 30/37, a spody czasz i zewnętrzne powierzchnie słupów odlano w szalunkach z wąskich desek sosnowych, żeby odwzorować fakturę oryginału — dziesiątki tysięcy odbić słojów drewna w betonie.

Cztery kielichy tworzą zadaszenie hali pasażerskiej o powierzchni około 5 800 m². Pozostałe znalazły się w obrysie części handlowej i widać je wyłącznie fragmentami.

Kopie różnią się od pierwowzoru kontekstem, nie kształtem. Stara hala była wolno stojącą, przeszkloną przestrzenią z widokiem na miasto; dziś większość kielichów sąsiaduje ze stropami i witrynami sklepów.

Co dziś zobaczymy i gdzie dokładnie stanąć

Najlepszy punkt to płyta pl. Marii i Lecha Kaczyńskich, od strony głównego wejścia do hali. Stąd cztery kielichy nad halą pasażerską widać w całości — z boku i od spodu jednocześnie.

Drugi krok: stajemy pod środkiem kielicha i patrzymy pionowo w górę. Widać wtedy siodłowe wygięcie czaszy, sposób, w jaki płyta „wyrasta” ze słupa, oraz odciski desek szalunkowych. Faktura jest namacalna — to najbliższe spotkanie z technologią oryginału, jakie dziś zostało.

Na jednym ze słupów podtrzymujących kielichy umieszczono tablicę poświęconą Konstantemu Wolnemu, trzykrotnemu marszałkowi Sejmu Śląskiego. Dworzec otrzymał jego imię w lipcu 2021 r.

Pozostałe kielichy obejrzymy tylko od wewnątrz Galerii Katowickiej, z poziomów handlowych, i wyłącznie we fragmentach — pełnej sylwety nie da się z żadnego miejsca ogarnąć wzrokiem.

Jedyny ocalały oryginał stoi poza centrum. Kielich próbny z 1967 r. przetrwał w Katowicach-Wełnowcu, na terenie dawnego laboratorium badawczego, dziś śląskiego oddziału Instytutu Techniki Budowlanej. Czasza ma pełny wymiar, trzon jest krótszy — mniej więcej o połowę. Obiekt znajduje się na terenie instytucji, nie funkcjonuje jako atrakcja turystyczna i nie ma udostępnienia dla zwiedzających.

Praktycznie: czas, zasady, okolica i zły moment na wizytę

Obejrzenie kielichów z placu i od spodu zajmuje 10–15 minut. Z obejściem hali dookoła i zajrzeniem do części handlowej po pozostałe czasze — 30–40 minut.

To czynny dworzec, nie muzeum. Obowiązują zasady jak na terenie kolejowym: nie blokujemy ciągów komunikacyjnych ani wejść, stosujemy się do poleceń obsługi i służb ochrony, a fotografowanie ze statywem lepiej wcześniej zgłosić ochronie obiektu. Perony służą podróżnym — do oglądania architektury nie są potrzebne.

W pobliżu, w kilka minut pieszo: ul. 3 Maja, katowicki Rynek i deptak, a w drugą stronę — Galeria Katowicka i podziemny dworzec autobusowy pod placem.

Kiedy lepiej nie przychodzić: w poranny i popołudniowy szczyt w dni robocze, w piątkowe popołudnia oraz w weekendy przed świętami. Tłum pod halą uniemożliwia wtedy spokojne oglądanie i ustawienie się pod kielichem. Wnętrza handlowe z pozostałymi czaszami są najgorsze do zwiedzania w sobotnie popołudnie.

Fakturę betonu najlepiej czyta się w rozproszonym świetle dziennym — pochmurny dzień daje lepszy efekt niż ostre południowe słońce, które gubi płytkie odciski desek. Wieczorem kielichy są podświetlone, ale detal szalunku zanika.

Dojazd koleją — do stacji Katowice. Połączenia komunikacją miejską sprawdzamy w wyszukiwarce ZTM Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, bo trasy i przystanki bywają zmieniane.

Lokalizacja

Adres: pl. Marii i Lecha Kaczyńskich 2, 40-098 Katowice

Źródła

  • PKP S.A., „Katowice – informacje dla podróżnych”, pkp.pl (dostęp: 28.07.2026)
  • SARP Oddział Katowice, „Kup kielich, uratuj dworzec w Katowicach!”, sarp.katowice.pl, 2010 (dostęp: 28.07.2026)
  • SARP Oddział Katowice, „Teraz Brutal! / Brute Now!” – opis wystawy w Galerii Architektury SARP, sarp.katowice.pl, 2011 (dostęp: 28.07.2026)
  • Redakcja, „11.1.11 – koniec Brutala z Katowic”, Bryła (bryla.pl), styczeń 2011 (dostęp: 28.07.2026)
  • Redakcja, „Pierwszy kielich dworca w Katowicach sprzedany!”, Bryła (bryla.pl), sierpień 2010 (dostęp: 28.07.2026)
  • Redakcja, „Katowice: Wszystkie kielichy dworca gotowe”, Rynek Infrastruktury (rynekinfrastruktury.pl), 5.10.2012 (dostęp: 28.07.2026)
  • Redakcja, „Budowa unikatowa w skali kraju”, Inżynier Budownictwa (inzynierbudownictwa.pl), 2013 (dostęp: 28.07.2026)
  • Rzeczpospolita, „Dworzec w Katowicach to arcydzieło”, rp.pl, 28.11.2010 (dostęp: 28.07.2026)
  • Antryj, „Stary (brutalistyczny) dworzec kolejowy w Katowicach”, antryj.pl (dostęp: 28.07.2026)
  • Redakcja, „Kolejny dworzec kolejowy otrzymał patrona. Dworzec Katowice im. Konstantego Wolnego”, NaKolei.pl, lipiec 2021 (dostęp: 28.07.2026)
  • TVS, „Katowice: już nie plac Szewczyka, teraz plac Marii i Lecha Kaczyńskich”, tvs.pl, grudzień 2017 (dostęp: 28.07.2026)

Najczęstsze pytania

Czy dzisiejsze kielichy to oryginały z lat 70.?

Nie. Wszystkie 16 kielichów widocznych dziś to konstrukcje wykonane od nowa w latach 2011–2012, w ramach warunku postawionego przez konserwatora zabytków. Oryginalne kielichy z hali z 1972 r. zburzono między 22 grudnia 2010 r. a 11 stycznia 2011 r. i nie zachowano z nich żadnego fragmentu na miejscu.

Ile kielichów miał stary dworzec, a ile ma dzisiejszy?

Stara hala miała 16 żelbetowych kielichów. Nowy dworzec odtworzył tę samą liczbę — 16, w dwóch rzędach po osiem. Różnica dotyczy widoczności: cztery tworzą zadaszenie hali pasażerskiej i widać je w całości, pozostałe znalazły się w obrysie części handlowej i pokazują się tylko fragmentami.

Czy stary dworzec był objęty ochroną konserwatorską?

Nie był wpisany do rejestru zabytków. W lutym 2010 r. śląska wojewódzka konserwator zabytków Barbara Klajmon zgodziła się na rozbiórkę pod warunkiem odtworzenia kielichów w pierwotnej technologii. Wniosek o wpis do rejestru złożyły 27 sierpnia 2010 r. katowickie oddziały SARP i TUP — konserwator go nie uwzględniła, powołując się na brak wypracowanej doktryny ochrony architektury powojennej oraz na planowaną rekonstrukcję kielichów.

Czy gdziekolwiek przetrwał prawdziwy kielich?

Tak, jeden. W 1967 r. w Katowicach-Wełnowcu zbudowano kielich próbny w skali 1:1 do badań konstrukcyjnych. Stoi tam do dziś, na terenie dzisiejszego śląskiego oddziału Instytutu Techniki Budowlanej. Jego czasza ma pełny wymiar, trzon jest niższy — około połowy oryginalnej wysokości. To teren instytucji, bez udostępnienia turystycznego.

Czy dworzec i Galeria Katowicka to jeden budynek?

Nie. To dwa obiekty w jednym kompleksie inwestycyjnym, realizowanym wspólnie przez Neinver Polska i PKP S.A. Hala dworcowa ruszyła 29 października 2012 r., podziemny dworzec autobusowy w lutym 2013 r., a centrum handlowe 18 września 2013 r. Projekt architektoniczny założenia opracowała pracownia SUD Architectes, wnętrza dworca — Medusa Group.

Ile czasu potrzeba na obejrzenie tego miejsca?

Na same kielichy nad halą, oglądane z placu i od spodu, wystarczy 10–15 minut. Pełne obejście z zajrzeniem do części handlowej po pozostałe czasze zajmuje 30–40 minut. Dworzec działa całodobowo, ale wnętrza handlowe mają własne godziny.