Katowice planują przedłużenie ul. Raciborskiej do Pukowca. Odpowiedź na tysiąc nowych mieszkań w centrum

Wiceprezydent Katowic Bogumił Sobula zapowiedział podczas sesji rady miasta 11 czerwca 2026 r. plan przedłużenia ul. Raciborskiej w kierunku zachodnim — aż do ul. Bocheńskiego i docelowo ul. Pukowca. Impulsem jest boom mieszkaniowy: w okolicy ma przybyć blisko 1000 lokali.

Południowo-wschodnia część katowickiego śródmieścia — rejon ulic Mikołowskiej, Kozielskiej, Raciborskiej i Strzeleckiej — od lat zmaga się z przeciążeniem układu drogowego. Teraz problem ma przybrać zupełnie nową skalę. W ciągu kilku najbliższych lat w tej części miasta ma powstać blisko tysiąc nowych mieszkań w ramach trzech równoległych inwestycji deweloperskich. Władze miasta przyznają, że istniejąca sieć ulic nie udźwignie takiego przyrostu ruchu i zapowiadają budowę nowego połączenia drogowego.

Plan, który ujawnił wiceprezydent Bogumił Sobula podczas sesji rady miasta 11 czerwca 2026 r., zakłada przedłużenie ul. Raciborskiej w kierunku zachodnim — przez tereny kolejowe — i połączenie jej z ul. Bocheńskiego, a docelowo z ul. Pukowca. To ambitne zamierzenie, bo nowa droga musiałaby przebić się przez obszar objęty trwającą właśnie wielką przebudową węzła kolejowego Katowice.

Ogłoszenie padło niemal równocześnie z zatwierdzeniem przez radnych kolejnej dużej inwestycji mieszkaniowej przy ul. Mikołowskiej. Zbieżność dat nie jest przypadkowa — to właśnie narastająca presja deweloperska zmusiła władze do publicznego przyznania, że dotychczasowy układ komunikacyjny wymaga gruntownej korekty.

Najczęściej zadawane pytania

Co dokładnie planuje miasto Katowice w rejonie ul. Raciborskiej?

Władze Katowic planują przedłużenie ul. Raciborskiej w kierunku zachodnim i połączenie jej z ul. Bocheńskiego, a docelowo z ul. Pukowca. Nowa droga musiałaby przebiec przez tereny kolejowe, w związku z czym miasto prowadzi rozmowy z PKP. Plan ogłosił wiceprezydent Bogumił Sobula podczas sesji rady miasta 11 czerwca 2026 r., a szczegóły potwierdziło biuro prasowe Urzędu Miasta Katowice.

Dlaczego miasto zdecydowało się na ten krok akurat teraz?

Bezpośrednim impulsem jest skumulowanie kilku dużych inwestycji mieszkaniowych w tej samej części śródmieścia: inwestycja lex deweloper przy ul. Mikołowskiej (350–420 mieszkań), Kozielska Park dewelopera ROHE (410 mieszkań plus biurowiec i hotel) oraz osiedle Vidok firmy Antrans Invest (151 mieszkań). Łącznie w okolicy ma przybyć około 1000 nowych lokali, co według szacunków oznacza podobny przyrost liczby samochodów w rejonie już teraz przeciążonym komunikacyjnie.

Jakie są największe przeszkody w realizacji tego planu?

Główną przeszkodą jest konieczność przeprowadzenia nowej drogi przez tereny kolejowe. Miasto musi uzgodnić to z PKP w trakcie trwającej przebudowy węzła kolejowego Katowice na linii E65 (wartość: 3,4 mld zł netto, termin: 2028 r.). Dodatkowym problemem jest brak ujawnionego harmonogramu, kosztorysu i źródeł finansowania — plan jest wciąż na bardzo wczesnym etapie.

Czy plan nowej drogi rozwiąże problem korków w tej części miasta?

Sam wiceprezydent Sobula zastrzegł, że nowe połączenie „nie rozwiązuje wszystkich problemów". Nowa droga ma udrożnić ruch między rondem mikołowskim a torami kolejowymi i otworzyć alternatywny wyjazd na zachód. Jednak przy skali planowanej zabudowy — blisko 1000 nowych mieszkań — jedno nowe połączenie może okazać się niewystarczające bez równoległego rozwoju transportu publicznego.

Kiedy nowa droga mogłaby zostać zbudowana?

Miasto nie ujawniło żadnego wiążącego harmonogramu. Plan jest na etapie wstępnych rozmów z PKP i zapowiedzi politycznej. Biorąc pod uwagę doświadczenia z innymi katowickimi projektami drogowymi — jak przedłużenie ul. Bocheńskiego, gdzie dokumentacja zamówiona w 2023 r. wciąż nie jest gotowa — realistyczny termin budowy to co najmniej kilka lat.