11 września 2026 r. ogólnopolska akcja protestacyjna Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych wywołała potężne opóźnienia na sieci kolejowej — w tym w katowickim węźle. Łączne opóźnienia przekroczyły 31 000 minut, a skutki utrudnień rozchodziły się falą przez cały piątek.
Piątek, 11 września 2026 r., zapowiadał się jako zwykły dzień roboczy. Dla dziesiątek tysięcy pasażerów wsiadających na stacjach w całej Polsce — w tym na Dworcu Głównym w Katowicach — szybko okazało się jednak, że czeka ich wielogodzinne oczekiwanie na peronie. Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych (ZZM) wezwał maszynistów do prowadzenia pociągów przez przejazdy kolejowo-drogowe z prędkością nieprzekraczającą 20 km/h — niezależnie od kategorii przejazdu i normalnie dozwolonej prędkości, która na niektórych szlakach sięga 160 km/h. Efekt? Kumulujące się minuty opóźnień, chaos na tablicach odjazdów i frustracja pasażerów.
Katowice jako jeden z największych węzłów kolejowych południa Polski — punkt styku tras z Warszawy, Krakowa, Wrocławia i Trójmiasta — odczuły skutki protestu szczególnie dotkliwie. Przez centrum aglomeracji górnośląskiej codziennie przewijają się dziesiątki składów PKP Intercity, Kolei Śląskich i Polregio. Gdy opóźnienie narasta na jednym odcinku, efekt domina błyskawicznie przenosi się na kolejne połączenia.
Najczęściej zadawane pytania
Dlaczego maszyniści protestowali 11 września 2026 r.?
Bezpośrednią przyczyną był wypadek z 9 września 2026 r. w Sokolnikach Suchych w województwie mazowieckim, gdzie ciężarówka wjechała na tory mimo sygnału zakazującego — doszło do zderzenia z pociągiem PKP Intercity, zginęła jedna osoba. Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych (ZZM) wezwał maszynistów do zwolnienia do 20 km/h na wszystkich przejazdach kolejowo-drogowych, domagając się systemowej poprawy bezpieczeństwa i nowych regulacji prawnych.
Jak długo trwał protest i kiedy zakończył się chaos na torach?
Akcja trwała od północy do godz. 12:00 w piątek 11 września 2026 r. — pierwotnie planowano 24 godziny, ale po rozmowach z Ministerstwem Infrastruktury ZZM skrócił protest do południa. Opóźnienia utrzymywały się jednak przez cały dzień: do godz. 18:00 łączne opóźnienia przekroczyły 31 000 minut. Prezes PKP PLK ostrzegał, że skutki mogą być odczuwalne do późnych godzin wieczornych.
Czy pasażerowie w Katowicach mogli liczyć na komunikację zastępczą lub honorowanie biletów?
Tak. Na terenie województwa śląskiego obowiązywało wzajemne honorowanie biletów między Kolejami Śląskimi, Kolejami Małopolskimi, Polregio i PKP Intercity (z wyjątkiem Pendolino). Co ważne, bilety Kolei Śląskich były honorowane w pojazdach Transport GZM na obszarze Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. PKP Intercity zapowiedziało też uruchomienie zastępczej komunikacji autobusowej na odcinkach, gdzie nie można było zapewnić przejazdu pociągiem, oraz możliwość zwrotu biletów bez odstępnego.
Jak protest wpłynął na pasażerów korzystających z metrobiletu w aglomeracji śląskiej?
Od sierpnia 2026 r. metrobilet ZTM GZM jest honorowany w pociągach PKP Intercity na obszarze metropolii, co zwiększyło liczbę pasażerów korzystających z kolei w codziennych dojazdach. Protest uderzył więc w szerszą grupę niż dotychczas — wielu mieszkańców Katowic, Sosnowca czy Gliwic polegało na pociągach jako podstawowym środku transportu i odczuło opóźnienia bezpośrednio.
Jakie zmiany prawne zapowiedział rząd po proteście maszynistów?
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział prace nad ustawą o czasie pracy maszynistów. Na kolejne posiedzenie rządu miał trafić projekt umożliwiający zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące kierowcom wjeżdżającym na przejazdy kolejowe mimo czerwonego sygnału. Związkowcy zaznaczyli, że oczekują konkretnych decyzji i realnych działań — nie tylko deklaracji.
Redakcja Informacje Katowice
Zespół redakcyjny portalu — informacje o inwestycjach, kulturze, sporcie i życiu codziennym Katowic.
Kontakt z redakcją