Cocker spaniel pod pociągiem w Radlinie. Kolejarze Kolei Śląskich uratowali psa i odwieźli go do Katowic

18 kwietnia 2026 r. na przystanku Radlin Obszary starszy, schorowany cocker spaniel schronił się pod składem relacji Chałupki–Katowice. Dzięki czujności pasażera, odwadze kierowniczki Sonii Mazurek i maszynisty pies wrócił do właścicielki.

Sobotni poranek, 18 kwietnia 2026 r., godzina 7:15. Pociąg Kolei Śląskich linii S71 relacji Chałupki–Katowice stoi na przystanku Radlin Obszary. Jeden z pasażerów dostrzega coś niepokojącego pod podwoziem składu i natychmiast alarmuje personel. Nikt nie spodziewa się, że ten poranny kurs zamieni się w akcję ratunkową z udziałem załogi pociągu, Straży Miejskiej i schorowanego spaniela, który od dłuższego czasu błąkał się bez właścicielki.

Historia szybko obiegła regionalne media i wywołała falę komentarzy w mediach społecznościowych. Trudno się dziwić — połączenie dramatyzmu sytuacji z ludzkim odruchem serca to rzadkość nawet na śląskich torach, gdzie drużyny konduktorskie na co dzień mierzą się z opóźnieniami, awariami i trudnymi pasażerami, nie zaś z czworonożnymi rozbitkami. Tym razem jednak codzienność ustąpiła miejsca czemuś zupełnie innemu.

Najczęściej zadawane pytania

Gdzie dokładnie doszło do zdarzenia z psem na torowisku?

Zdarzenie miało miejsce na przystanku Radlin Obszary w sobotę, 18 kwietnia 2026 r., około godziny 7:15. Przystanek leży na trasie linii S71 Kolei Śląskich w relacji Chałupki–Katowice, w mieście Radlin w powiecie wodzisławskim.

Kto uratował psa spod pociągu?

Bezpośrednio do akcji przystąpiła kierowniczka pociągu Sonia Mazurek, która po alarmie pasażera powiadomiła maszynistę i sama zeszła na torowisko. Maszynista pomógł wydobyć zwierzę spod składu. Całość koordynowała też Straż Miejska w Rybniku, która ostatecznie odebrała psa i pomogła ustalić właścicielkę.

Co się stało z psem po wydobyciu go spod pociągu?

Po wydobyciu na peron pies otrzymał wodę. Ponieważ patrol Straży Miejskiej w Rybniku był zajęty inną interwencją, cocker spaniel pojechał pociągiem do Katowic jako niecodziennych podopieczny drużyny kolejowej. Straż Miejska odebrała go podczas kursu powrotnego składu, a następnie pies trafił do swojej właścicielki — starszej kobiety, która od dłuższego czasu go szukała.

Jakie są zasady przewozu psów w pociągach Kolei Śląskich?

Pies musi przez całą podróż być na smyczy i mieć założony kaganiec umożliwiający swobodne oddychanie oraz picie wody. Opiekun jest zobowiązany posiadać aktualne zaświadczenie o szczepieniu przeciwko wściekliźnie, a zwierzę nie może zajmować miejsca siedzącego. Mniejsze zwierzęta przewożone w transporterze podróżują bezpłatnie; w pozostałych przypadkach obowiązuje opłata 2 zł zgodnie z cennikiem przewoźnika.

Jak Koleje Śląskie oficjalnie skomentowały akcję ratunkową?

Rzecznik prasowy Kolei Śląskich Bartłomiej Wnuk podkreślił, że bezpieczeństwo jest dla przewoźnika absolutnym priorytetem — zarówno pasażerów, jak i wszystkich znajdujących się w pobliżu torów. Zaznaczył, że w takich sytuacjach liczy się szybka reakcja, współpraca i odpowiedzialność, a tego właśnie drużyna konduktorska dała przykład w Radlinie.